środa, 8 czerwca 2011

Między Tomaszowem a Inowłodzem

Przy okazji wizyty u żubrów niespiesznie przetoczyliśmy się po drodze między Tomaszowem a położoną pod Inowłodzem Fryszerką. W oko wpadło nam kilka rzeczy, więc najpewniej pojedziemy tam na jakiś weekend, żeby: 

1. eksplorować dawną fabrykę taśm magnetofonowych w Tomaszowie Mazowieckim 


2. odwiedzić Skansen Rzeki Pilicy i Niebieskie Źródła - też w Tomaszowie
3. zobaczyć pałac w Ujeździe i cyknąć fotkę tamtejszego dawnego młyna
4. zrobić zakupy w sklepie - dawnej Synagodze w Inowłodzu (malowniczo położonej nad wodą)


5. pójść w ślady M i odwiedzić kościół sw. Idziego, patrona... płodności
6. powłuczyć się po Spale, oglądając cudownie ceglane domki w centrum i drewniany kościół
7. a na koniec - zjeść pstrąga w dawnym drewnianym młynie wodnym we Fryszerce i poglądać tam dziki.


    Ufff zapowiada się duuużo atrakcji.

    wtorek, 7 czerwca 2011

    cudze chwalicie.... okolice Wielunia

    zgadnijcie co to?


    Toskania? Nie, podwieluński krajobraz. 

    A teraz do rzeczy. Po ostatniej reformie administracyjnej terytorium województwa łódzkiego znaczeni się powiększyło i wzbogaciło o fantastyczne miejsca do zwiedzania i spędzania czasu. A że Matka Polka (czyli ja) ma jeszcze tylko tochę wolności, to postanowiła tą wolność wykorzystać. Na poznawanie okolic Łodzi - bo jak to mówią - cudze chwalicie, a swego nie znacie. Byłam już w Rogowie, tym razem oglądaliśmy cuda architektury drewnianej w okolicach Wielunia - kościół w Grębieniu, dwór alkierzowy w Ożarowie i nasz dzisiejszy numer 1 - wiatrak w Kocilewie.


    Grębień, kościół pw. Świętej Trójcy, z początków XVI w. Msze św. w niedziele o 10.00 to bodaj jedyna szansa na zobaczenie wnętrza a w nim polichromia ufundowana przez prymasa Jana Łaskiego. (niestety byliśmy we wtorek). Ale kościołów drewnianych w okolicach Wielunia jest sporo. Tworzą Szlak Wieluńskich Kościołów Drewnianych. Ten w Grębieniu jest najcenniejszy.



    W Ożarowie jest Muzeum Wnętrz Dworskich - usytuowane w odrestaurowanym dworze modrzewiowym. Dwór jest alkierzowy (w każdym z narożników ma alkierz - kwadratowe pomieszczenie wyraźnie wyodrębnione, z osobnym dachem przywodzące na myśl wieżę, nie wystające jednak za boczną linię budynku).



    Nieopodal muzeum stoi odrestaurowany wiatrak w Kocilewie.... Usytuowany na pagórku fantastycznie, niemal bajkowo góruje nad okolicą. Podlega Muzeum, więc o możliwość wejścia trzeba pytać we dworze.


    Trzeba się jednak spieszyć. Muzeum i Wiatrak można zwiedzać jedynie do 16. Punktualnie o tej godzinie zamykają się drzwi dworu (okiennice nieco wcześniej i zwiedzający toną w mroku). Później można zabytki oglądać tylko z zewnątrz. 

    poniedziałek, 6 czerwca 2011

    piknik

    było sielsko, ale wcześniej w przedszkolu był piknik...


    ... impreza z okazji dnia mamy i taty, maluchy przygotowały piosenki i "prezenciki", które J. z zapałem reklamował. Przed wyjściem wiedzieliśmy więc, że mamy dostaną piękniutkie słoneczniki, a tatowie - krawężniki (ktore okazały się krawatami).

    sobota, 4 czerwca 2011

    będzie sielsko?

    uda nam się, i będzie tak pięknie jak dwa tygodnie temu?










    piątek, 3 czerwca 2011

    w wannie

     - mamo, czemu Pan stoi?
    -???
    - czemu Pan w czapce stoi, a Pan strażak pływa?

    Podczas kompieli w wannie można nauczyć się wielu rzeczy. M.I. na przykład ostatnio dowiedziała się, że maskotka w trakcie kąpieli nasiąka wodą i niestety nie nadaje się później do przytulania w łóżeczku. Smutne to było doświadczenie dla małej wielbicielki pluszowego królika.


    J. za to wysłuchał quasi-wykładu o wypieraniu ciał, i o zależności kształtów i punktu ciężkości na zachowanie się ciała w wodzie. A ja przy okazji zauważyłam, że przez lata kształt ludzików duplo zmianiał się na coraz bardziej opływowy. Teraz są (abstrachując od unoszących je nakryć głowy) bardziej niezatapialne ;-)



    czwartek, 2 czerwca 2011

    mama z wyprzedaży

     - ja chcę inną mamę
    - a skąd ją weźmiesz?
    - ze sklepu...

    Znalazłam więc mamę z wyprzedaży. 30% taniej. Będzie odpowiednia?


    Ps. do tego posta zainspirowała mnie Ania P. i jej nadzwyczaj spokojny synek. Zawsze, kiedy rodzice rozwrzeszczanych pacholąt pytali wodząc za B. rozmarzonym wzrokiem:

    - "skąd się bierze takie grzeczne dzieci" 
    -  "z wyprzedaży" - odpowiadała.

     Coś w tym jest....

    środa, 1 czerwca 2011

    dzień dziecka

    W dzień dziecka dzieci świetnie się bawią








    a rodzice... bywają zmęczeni :-)


    więcej zdjęć tutaj >>>