poniedziałek, 5 grudnia 2011

pada. zupełnie bez sensu irytuję się z beznadziejnych powodów. 
estetyka jest kwestią względną. 
Jak często nie podobamy się sobie wychodząc z domu? 


pada. rozmazuje się świat. 
impresjonistą nie będę.
jeszcze trochę i przestanę robić zdjęcia.
mam dość 
uwag
nakazów
poprawiania rzeczywistości
lubię brutalny realizm starzenia.


czwartek, 1 grudnia 2011

już grudzień

....widzę przez mgłę....
zupełnie zaskoczona
nadejściem kolejnego miesiąca


środa, 23 listopada 2011

must have - must read

Ostatnio pojawiło się na rynku kilka ciekawych książek. Sama nie wiem czy bardziej do poczytania, czy raczej do pooglądania. Nie gęsi Piotra Rypsona, Nowa typografia Jana Tschicholda, Polish Cold War Neon Ilony Karwińskiej... a takie cudo wypatrzyliśmy na październikowym Festiwalu Designu w Łodzi - 4 cities, Oksana Shmygol. Rzecz jest o Warszawie, Krakowie, Pradze i Lwowie. Fajna rzecz. Cieszy oko.

piątek, 18 listopada 2011

migawki


 

Ostatnio dużo chodzę (raczej biegiem)
lub jeżdzę na rowerze po mieście.
Czasem, coś przykuwa mój wzrok
i nie pozwala spokojnie odejść.
Czasem mam aparat, i pstrykam.
Czasem wrzucam to na bloga:
migawkimiejskie.blogspot.com

niedziela, 13 listopada 2011

migotka

M.I.
czasem 
jest Małą Mi
tym razem
jako Panna Migotka

czwartek, 10 listopada 2011

za filarem

Są rzeczy, które powinny odbywać się we właściwym miejscu, z właściwą powagą. Ale czasem po prostu nie wychodzi. Na przykład wręczanie doktoratu Honoris Causa za słupem... I odczytanie nadania tyłem do uhonorowanego 

(prof. Stanisław Liszewski, nadanie doktoratu hc politechniki łódzkiej)

sobota, 5 listopada 2011

Janek - Beuys

J. przekroczył magiczną granicę 4 lat.By to uczcić ruszyliśmy na nasze pierwsze warsztaty w MS2. Motywem przewodnim był Josef Beuys, jego dary dla łódzkiego Muzeum Sztuki i wystawa Wikizeum. Na zdjęciach, J. a'la Beuys. W przepięknym kapeluszu. 
Ps. do domu zabraliśmy własną skrzynią na rzeczy ważne. Zostawiliśmy w Muzeum nasze prace - rysunki rzeczy dla nas najistotnijszych.