piątek, 21 grudnia 2012

środa, 12 grudnia 2012

domowo

Gdzie się podziały te czasu, kiedy choroba usprawiedliwiała pozostanie w łóżku, całonocne czytanie książek odsypiało się w dzień, a chwile samotności spędzało się fizycznie samemu, a nie w trójkę czy czwórkę?

wtorek, 11 grudnia 2012

J. - wykopaliska

kiedy to było? niby wczoraj, a realnie jakieś 700 dni temu.

środa, 5 grudnia 2012

Pocztówki z Łodzi

 
Z Łodzi do Calci. Każdy śle takie, jakie napisać umie. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kolorowych snów, Tu!

środa, 7 listopada 2012

odkrycie spaceru

czasem opłaca się podążać gdzieś w strugach deszczu. 









dzieki, T.

poniedziałek, 5 listopada 2012

m

 ostatnio przekonuje sie do manu. To na prawde ladne miejsce.





Dzisiaj



Dzisiaj

Gawrony przed czwartą nalecialy park
(ich) biale guano odcina się kleksem na czarnym płaszczu
staruszka w śnieżnobiałych onucach majaczy na horyzoncie
czekając na tramwaj nie-wiadomo-dokąd.
Nie zważając na spojrzenia przechodniów brnie w nieznane.
Niemodna? Biedna? Szalona?
A może nad wiek ekstrawagancka?

Berberys czerwieni się nagimi badylami 
- jedyny weselszy element krajobrazu.
Na akacjach  zostały ostatnie w zielone liście
przemrożone przedwczesnym śniegiem.
Jesień - brzydka, szara i dzdzysta
Przedzimie w zasadzie. 
Nieistniejący termin w słowniku klimatu.

W taki dzień - jak ten - chyba łatwiej umierać.
W taki dzień - jak ten - chyba nikomu nie chce się wstać.