wtorek, 26 lipca 2011

złapać motyla


Są w Łodzi miejsca gdzie zawsze jest ciepło. I gdzie motyle są na wyciągnięcie ręki. Ogromne. Tak wielkie, że ludzie instynktownie uchylają się, kiedy przelatują obok nich. Ale dzieciom podobają się bardzo i chcą, muszą ich dotknąć...






motylarnia, łódzkie ZOO

poniedziałek, 25 lipca 2011

białoruskie klimaty...

Białoruś, jakieś 70 km od Mińska....
Patrzę na zdjęcia P. i nie mogę się napatrzeć. Mają w sobie coś, co nieodzownie kojarzy mi się z wakacjami sprzed lat. Namioty, gdzieś w samym środku "nigdzie", warzona niespiesznie strawa, nawet odganianie krów budzi wspomnienia... robię się sentymentalna. Szkoda trochę, że mnie tam nie było. Ale to był "męski wyjazd". 



niedziela, 24 lipca 2011

Tum tUm tuM

Tum k/Łowicza, Archikolegiata. Romańskie cacko na Ziemi Łódzkiej.
W niedziele msze o 8,10 i 12. W dni powszednie o 7.30. 
Przewodnicy dyżurują od 10 - 17 w dni pracujące a w niedziele i sobotę od 13 do 18.  

czwartek, 21 lipca 2011

zasłyszane...


- prosiłam, żebyś chociaż w kuchni chodziła w kapciach
- jest mi ciepło
- ale brudzisz posadzkę
(mama D. do D.)

Uwielbiam chodzić na boso i takie teksty wprawiają mnie w osłupienie. Ale z przekory napiszę sobie nad blatem "Chodząc boso, brudzisz mieszkanie" a może lepiej... "Chroń podłogę. Chodź w butach." ;-)


środa, 20 lipca 2011

metr

od dzis mamy nową jednastkę miary. 
1 J. = 1 m
jest więc J. kwadratowy i sześcienny... jest pół J. i ćwierć.
stałość tej miary nie jest zbyt wielka. Jeszcze trochę 1 J. = 1,01 m...
i przestanie być taka uniwersalna.

poniedziałek, 18 lipca 2011

Celtowie w słowiańskim grodzie

Pod bacznym okiem Światowida, w cieniu świętego dębu wyrósł gród na kaliskim Zawodziu. Niewielki, w porównaniu z Biskupinem, ale w sam raz by posmakować trochę histori. Nieco pomieszanej, bo ku uciesze gawiedzi o tajnikach wojny rozprawiali celtowie, obok drewnianej osady tkwiły szczątki murowanej kolegiaty, a w jednej z chat stały stu letnie zaledwie sprzęty....



warto odwiedzić.

niedziela, 17 lipca 2011

odkrycie niedzieli

ach ten beton....



Kalisz, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego,
proj. Andrzej Fajans i Jerzy Kuźmienka, 1956 r. rozpoczęcie realizacji 1977 r.








Projekt "ekumeniczny". Plan świątyni rzymskokatolickiej powstał w 1956 r. w  pracowni młodych warszawskich architektów o korzeniach żydowskich i prawosławnych (co kojarzy mi się z magią budowy potęgi przemysłowej Łodzi, gdzie nie ważne kto był jakiego wyznania, a wszyscy składali się na inwestycje, ktore miały dobrze świadczyć o wielkości miasta). 
Mimo, że okazał się architektoniczna rewelacją sławioną poza granicami, "arytmetyką w służbie architektury" - na realizację musiał czekać aż ponad dwadzieścia lat. Budowę oryginalnej, ponad czterdziestometrowej ale nie podpartej żadnym filarem, świątyni w kształcie ryby rozpoczęto w 1977 r.

Piękna budowla. Żal tylko, że nie miałam szerokiego kąta....