wtorek, 26 czerwca 2012

piłkarz

czasami....

Strojnisia.



Siły połączone Cioci, Mamy i M.I. Ostateczne słowo należało do małej damy.
Strój w sam raz na to, by odwiedzić małego H. Ostatni raz po dwóch stronach brzucha.

środa, 13 czerwca 2012

American Dream

amerykański akcent na polskiej ulicy

niedziela, 3 czerwca 2012

sen

Śniło mi się, że przeszłam furtkę z napisem "wyjście". Wzięłam w plecak kilka rzeczy i pojechałam. Gdzieś. Gdzie "obserwować" jest ważniejsze niż "wyglądać".


wtorek, 29 maja 2012

domki dla lalek?

Były ramami do prezentacji i sprzedaży zdjęć serii Wall Done na łódzkim Fotofestiwalu. Nam jednak wydały się dobrze wymyślonymi domkami dla lalek/autek. Potrafi ktoś coś takiego zrobić?





poniedziałek, 28 maja 2012

Czekając na pediatrę - plakaty z PRL-u

Niezmiennie od 30 lat w poczekalni naszej przychodni dla dzieci wiszą plakaty wydane przez KAW. Seria "Krzywica jest groźną chorobą niemowląt", rok 1981 oraz"Higiena przedszkolaka", rok 1980, projekt graf. B. Koroczycka.







sobota, 17 marca 2012

Wiszący Ogród

Z perspektywy 4 piętra tęsknię do pięknego ogrodu na wyciągnięcie stopy. Jakieś marne próby czynimy co rok, by po każdej zimie pozbyć się przemarzniętych roślin, i wymienić je na nowe. 
Do ogrodu na małym skrawku betony tęsknię nie tylko ja. Tęsknią oni >>>   i oni też >>> . Tęskini  pani plastyczka, która przez kilka miesięcy odwiedzała wszystkie mieszkania w katowickiej Superjednostce prosząc o posadzenie pelargoni, i dzięki której powstał pierwszy na Śląsku ( a może i całej Polsce) pionowy ogród....

A mnie się marzy Wertykalny Ogród. Coś, co absulutnie zachwyciło nie tylko mnie na ubiegłorocznym festiwalu designu w Łodzi. Kieszonki z geowłókniny napełnione ziemią, w którzych chodować można np. zioła, albo kwiaty...

a tu link do książki My Green City http://shop.gestalten.com/my-green-city.html






Przypomina mi to nieco partyzantkę ogrodniczą guerrilla gardening i rośliny w plakatach.

Ogród wertykalny? Może kiedyś ;-) Na razie nie mamy wolnej ściany.

A propos balkonu. Na razie poczyniliśmy pierwszą ważną inwestycję. Zawisła siatka przeciw gołębiom. Może wreszcze dzięki temu balkon będzie Nasz a nie Ich.