środa, 14 września 2011

Paryż

Paryż chcieliśmy zobaczyć nocą. Bez zgiełku, tłoku. Popatrzeć na wieżę Eiffela, Katedrę Notre Dame, przejechać słynne dziewięciopasmowe rondo de Gaule'a... Zamiast tego utkwiliśmy w gigantycznym korku w dzielnicy łacińskiej... kogo jeszcze stać na zamknięcie głównej drogi (autostrady) przez miasto?
Wniosek: wrócić  b e z   a u t a.








3 komentarze:

  1. W Paryżu byłam dwukrotnie. Raz z miłą, małą dziewczynką.
    Może kiedyś pojadę z inną blondynką. Bardzo bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń